w maju mialem wypadek w pracy, podczas przesuwania palety doznałem zerwania wlókien miesniowych łydki.Własnym srodkiem lokomocj dostałem się do szpitala a nastepnie leczylem sie u chirurga w przychodni.Caly czas bylem na zwolnieniu.po kilku dniach odwiedzil mnie bhp-owiec sporzadzil protokół wszystko sie wypytał.Co trzeba podpisałem.Dokumenty miały byc odesłane do ZUS.Tak mija czas i nic sie nie dzieje.Mam pytanie-kto ma te dokumenty dostarczyć ja czy zakład. Co z tym dalej robić ? Czy ta sprawa może uledz przedawnieniu.Jaki procent uszczerbku na zdrowiu to może byc?Dziekuję czekam na odpowiedz
długość postępowania wypadkowego prawie rok i nic
Założył karooolcia753, 18 stycznia 2009 · 450 wyświetleń
Powinienes dostac 1 egz. zatwierdzonego protokołu powypadkowego, w ktorym jest stwierdzenie, czy wypadek zostal uznany za wypadek przy pracy.
Resztę poczytaj tutaj: link zewnętrzny zablokowany