Proszę o pomoc. Mój ojciec został potracony przez samochód a policja uznała ewidentną winę kierowcy ( przejście dla pieszych, druga część jezdni, wszedł na pasy bo inny samochód ustąpił mu pierwszeństwa ). W wyniku obrażeń głowy po tygodniu zmarł w szpitalu. Był człowiekiem zdrowym, sprawnym umysłowo i fizycznie. Wspierał bardzo swoją żonę, która jest rencistką, inwalidką II grupy, (której stan zdrowia znacznie się pogorszył w związku z traumatycznym przeżyciem) oraz finansowo pomagał utrzymać się na studiach dwojgu wnuków. Emerytura ojca była ponad dwukrotnie wyższa od renty matki.Był emerytowanym księgowym i nadal aktywnie pomagał córce i wnukowi w prowadzeniu ich firm - księgowość. Jesteśmy wstrząśnięci śmiercią ojca i nie zamierzamy dorabiać się na niej jednak mam pytanie jakiego odszkodowania/ zadośćuczynienia może domagać jego żona lub ewentualnie inni członkowie rodziny z ubezpieczenia sprawcy? Czy celowe jest powierzenie sprawy prawnikowi, czy też można polegać na likwidatorze szkód firmy ubezpieczeniowej? Jakie dokumenty poza notatką policji, aktem zgonu i wynikiem sekcji należy zgromadzić?
Online