Dzień dobry!
Dnia 2 lutego 2007 roku miałem kolizję w której jestem poszkodowanym. Odszkodowanie będzie zarządzone z OC sprawcy. Uszkodzenia są dość rozległem. Serwis fiata wycenił je na około 10 500 zł. Omawiany samochód to fiat seicento z 2000 roku z przebiegiem 55 tys km gdzie wartość rynkowa wynosi około 8 tys. zł. Teraz takie oto mam pytania:
1) Jakie mam szanse na uzyskanie odszkodowania w wysokości wartości rynkowej samochodu?
2) Jeżeli będę chciał naprawić auto to odszkodowanie nie pokrywa wartości naprawy. Czy w takiej sytuacji mogę pozwać sprawcę i w drodze cywilnej domagać się pokrycia reszty kosztów naprawy?
3) Samochód zarejestrowany jest na osobę prywatną, ale używałem go do dojazdu do miejsc pracy, gdyż pracuję w terenie. Czy jest możliwość abym wypożyczył samochód w wypożyczalni podobnej klasy a następnie domagać się pokrycia kosztów wypożyczenia od sprawcy wypadku?
4) Czy jest możliwość uzyskania jakiegokolwiek innego odszkodowania od sprawcy na drodze cywilnej. Np. za straty moralne, strach jazdy samochodem, straty czasu oraz niewygody jakie wynikają z jazdy komunikacją miejską itp. Wiozłem ze sobą pasażera, który niedawno zaczął kurs na prawo jazdy. Bardzo się wystraszył przez ten wypadek. Czy w związku tym może on sam dochodzić jakichkolwiek roszczeń w stosunku do sprawcy?
Jednym słowem o jakie odszkodowania na drodze cywilnej mogę się ubiegać od sprawcy.
Z poważaniem
Rafał