Witam,
spowodowalem wypadek drogowy, wpadlem w poslizg i nastapilo zdrerzenie czolowe. Przyjąłem juz kare za nieumyslne spowodowanie wypadku 1,5roku w zawiasach na 4+1500 zl grzywnej+ 1200zl kosztow dochodzenia, tylko przez to ze mialem 2 rozne opony na osi( niesprawnosc samochodu:/). Predkosci wg ekspertyzy byly nie przekroczone, bylem trzeźwy, mialem aktualne oc. Mialem zlamaną noge(otwarte) oraz zator pod plucem, natomiast tamten kierowca 2 zlamane nogi o ile wiem. W szpitalu lezal ok 3 miesiecy tak jak ja. Jakie roszczenia moze miec tamten kierowca? Czego moge sie spodziewac i jak sie uchronic? Mam 19 lat, jestem uczniem, nie mam dochodow. Prosze o pomoc, boje sie wiekszych konsekwencji