Witam mam 19 lat, pod koniec Września roku 2008 zostałem dźgnięty nożem, sprawce złapano oczywiście, był to człowiek z którym od ponad 2 lat miałem problemy. Wielokrotnie napadał na mnie, groził śmiercią itp. Jego postępowania nie przynosiły skutku ponieważ mój Tata w wieku 16 lat zapisał mnie na kursy samoobrony. Pewnego dnia sprawca tego czynu ożył noża. Doznałem rany kłutej powłok jamy brzusznej w okolicy lewego nadbrzusza, penetrującej do światła jamy otrzewnowej z uszkodzeniem poprzecznicy jelita grubego i jej krezki, ostrze noże zatrzymało się 2 cm. od serca, lekarz powiedział że byłem bardzo bliski śmierci. 26 stycznia bieżącego roku idę na rozprawe, z której wynika z dokumentów wysłanych mi przez sąd, iż sprawca chce iść na ugodę. Wyrok w zawieszeniu oraz odszkodowanie na moją rzecz. Sąd w dokumentach napisał iż sprawca nie ma nikogo na utrzymaniu a jego dochody z prac dorywczych wynoszą ponad 8 tysięcy złotych miesięcznie. Czy taka osoba jest wypłacalna?? I co powinienem zrobić w tej sytuacji?? Proszę o szybka odpowiedz... Z góry Dziękuje i pozdrawiam.
Odszkodowanie za dźgnięcie nożem
Założył eXit, 14 stycznia 2009 · 423 wyświetlenia
w dodatku kiedy przeglądałem forum przeczytałem wiele informacji o złamanych nogach za które poszkodowani otrzymywali po 4 tys odszkodowania, w dokumentach ugody w mojej sprawie chodzi o kwotę 5 tys złotych.
Można zastanowic się nad odwołaniem do sądu wyższej instancji.