Witam
Parę dni temu wjechałem cofając swoim Mercem w drzwi małego autka - Clio.
Sytuacja miała miejsce na parkingu przed jednym z marketów.
Chcąc zawrócić wjechałem tylko z drogi głównej na parking i zacząłem cofać w lewo,
samochód w który wjechałem pojawił się nagle, za moim zderzakiem i wgniotłem mu drzwi.
Wyjeżdżał z parkingu również w lewo, ale ściął trochę zakręt i dlatego w niego wjechałem,
ja byłem cały czas przy krawężniku i miejsca miał sporo żeby skręcić bez kolizji i pojechać sobie w lewo.
Sprawa o tyle ciekawa, że na wyjeździe z parkingu był zakaz skrętu w lewo, więc ten Clio nie powinien tam się nigdy znaleźć, ale też nie wiem czy ja miałem prawo cofać w lewo z tego wjazdu na parking.
Nie wzywałem policji, bo nie byłem pewien czy nie zapłacę mandatu a to mi nie potrzebne.
Spisaliśmy tylko oświadczenie o mojej winie ....
jak to wygląda w mocy prawa i przepisów ?
Kto zawinił ?
Pzdr
Adam