Witam.
Jakis czas temu miałem stłuczkę.
Rozpędzony samochód wyprzedzał mnie na dwupasmowej drodze z prawej strony.
Kierowca najprawopodobnie nie zapanował nad autem i najechał na trawnik poczym znalazł się przed moją maską, udeżył w bariere a ja w niego.
Wezwałem policję która po rozmowach i oględzinach jednoznacznie stwierdziła że sprawcą wypadku jest tamten kierowca.
Zgodnie ze wszystkimi procedurami zgłosiłem kolizję w TU sprawcy, przekazałem notatkę policyjną i oczekiwałem na wypłatę odszkodowania.
Rzeczoznawca obejżał autko, popsrtykał fotki i przekazał dane TU.
Minął miesiąc i po kilkunastu moich telefonach dowiedziałem się że TU rozliczy to jako szkodę całkowitą a kwotę zaraz przeleją na wskazane konta.
Po tygodniu od tej rozmowy dzwonię ponwnie do TU i dowiaduje się że wypłata została wstrzymana bo sprawca nie przyznaje się do winy.
W związku z tym mam pytanie:
Co teraz? Jak taka sytuacja ma wyglądac?
Będę miał się stawiac gdzieś w sądach? Notatka nic nie znaczy?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam