witam. 2 lata temu miałem wypadek w drodze do pracy. Zdezyły sie dwa autobusy publiczne pech chciał, że siadziałem na samym koncu autobusu do którego dobił inny.
przeleżałem 1,5 miesiąca w szpitalu dopiero po paru dniach dowiedziałem sie że mam złamane 4 i 5 krag szyjny. Nie pracowałem przez prawie 19 miesiecy. Do dnia dzisiejszego odczowam problemy z kregosłupem.
Dostałem 5 tyś zł z ubezpieczycielni. Chciałem sie dowiedziec czy moge liczyc na jakieś zadoscuczynienie i o jaką kwote mógłbym sie ubiegac do sądu? i czy 5 tys zł to nie jest za mało jak na 2 lata bez przcy i ciagłego leczenia?
z góry dziekuje za odpowiedzi