poślizgnięcie na ulicy
Założył stokrotka210, 23 stycznia 2009 · 310 wyświetleń
wiesz, mam ten sam problem. Poślizgnęłam się na kafelka podziemi Dworca Centralnego w Warszawie, jadąc na rozmowę o pracę. Urazu dostałam we wrześniu 08 teraz mamy styczeń a ja nogę tj. staw skokowy mam do dnia dzisiejszego spuchniętą tak bardzo że chodzę w butach 2 rozmiary za duże. Mam pozrywane wiązadła i ścięgna. Nogę w gipsie miałam 2 miesiące ale to i tak nie przyniosło rezultatu, ponieważ nie mogę chodzić i nie mam prawidłowego czucia. Chodzenie o kulach tyle miesięcy już mi nie przeszkadza, ale fakt że "ciągnę nogą" jest najgorszy.
Również nie wiem czy mam prawo do odszkodowania, ponieważ w chwili wypadku byłam nie ubezpieczona i do szpitala dojechałam na własny koszt, co było błędem, więc również nie wiem czy mogę się ubiegać o odszkodowanie.
Może ktoś nam pomoże. Proszę. Pozdrawiam
z tego co ja wiem to są 2 możliwości odszkodowania z takiego przypadku.
1.) normalne odszkodowanie z np. PZU tz. tam gdzie byłeś ubezpieczony
2.) odszkodowanie od miasta lub od gminy, za nienależyte oczyszczanie miasta. jeśli chodzi o te to z tego co się orientuję, powinno chyba zabrać Cię pogotowie z miejsca wypadku. wtedy na dokumentach z izby przyjęć będziesz miał napisane co gdzie i kiedy. i wtedy możesz się ubiegać o odszkodowanie za: wypadek, za straty poniesione w wyniku długiej niedyspozycji, ponieważ nie możesz pracować, za obniżenie poziomu twojej egzystencji, na rehabilitacje, za uszczerbek na zdrowiu blablbalbal... jest wiele takich rzeczy które można wymyślać za co chcesz i dlaczego.
najlepiej jest zgłosić się do firmy która się tym zajmuję.
Jeśli chcesz np. odszkodowanie w wysokości 20 tys. to najlepiej jest występować o odszkodowanie w kwocie 35 tys. ponieważ oni zawsze obniżają kwotę, przeważnie. A o im więcej wystąpisz to możliwość otrzymania większej kwoty jest większa 😛
karolciatg napisał(a):
Witam. Podczas spaceru na drodze gminnej, przy której mieszkam (bez chodnika) przewróciłam sie na śliskim poboczu w czasie gdy nadjezdzalo auto i schodziłam na bok drogi. Doszło do złamania kości ręki (gips na 4 tyg) w wyniku czego muszę przebywac na zwolnieniu. Mam informację z pogotowia o przyjeciu i rozpoznaniu, świadka zdarzenia i L4 oraz zdjecia miejsca wypadku. Jak mogę starac sie o odszkodowanie/zadośćuczynienie i jakiej kwoty mogę sie spodziewać?
Panterkaa napisał(a):
Byłam na zwolnieniu lekarskim i wychodząc poślizgnęłam się na nieposypanym oblodzonym chodniku i złamałam prawą rękę.
Jakie prawa i przysługują w związku z wypadkiem??
Napisałam pismo do spółdzielni, przyszła odpowiedź o dokumentacje medyczną ( pomimo nieskończonego leczenia zaradzano jej wiec wysłałam), oświadczenie świadków. Od tego czasu minęło już 40 dni. Czy skoro firma ubezpieczeniowa nie odpowiedziała to znaczy, że zaakceptowała nasze żądania i ma wypłacić odszkodowanie. Czy też jest jakaś inna procedura.
Dziękuje za pomoc.
aksedo napisał(a):
Szkoda powinna zostać zlikwidowana przez Ubezpieczyciela w terminie 30 dni (teoria) w praktyce trwa to dłużej, szczególnie przy szkodach związanych z odpowiedzialnością za upadki na chodnikach.