Witam.
W ubiegłym roku skradziono mi samochód, był to koniec maja.Pojazd ten był sprowadzony z jednym kompletem kluczyków autko dziewięcioletnie.Przed ubezpieczeniem
pytałem pośrednika ubezpieczeniowego czy są jakieś przeciw wskazania co do kluczyków ,stwierdził , że nie ma więc podpisałem umowę.Po trzech miesiącach od kradzieży otrzymałem odpowiedź o odmowie wypłaty odszkodowania. W uzasadnieniu napisali ,że kluczyk który zdałem nie jest tym którego używałem w czasie eksploatacji.Z opinii mechanoskopii wykonanej przez TU wynika że kluczyk nie jest orginalny .W takim razie skąd ja miałem o tym wiedzieć ,jeżeli pośrednik od ubezpieczeń stwierdził że wszystko jest OK.
Proszę o radę w tej sprawie. Pozdrawiam.