Witam.
Opiszę może najpierw całe zajście:
Jechałem powoli. Przede mną jechał Opel Astra, który niespodziewanie zwolnił i zbliżył się do osi jedni. Nie byłem na to przygotowany i lekko go stuknąłem. W wyniku tego stuknięcia straty były minimalne (lekkie otarcia), jednak w odstępie kilku sekund w tył mojego pojazdu uderzył czarny Vectra jadący z dużą prędkością. W wyniku tego silnego uderzenia mój samochód wbił się w Opla Astrę, a w moim pojeździe wystrzeliły poduszki powietrzne. Uderzenie to spowodowało znaczne szkody w moim samochodzie i w pojeździe jadącym przede mną.
Policja była wezwana na miejsce zdarzenia. Uznała mnie i kierującego Oplem Vectra za sprawców. Problem w tym, że firma ubezpieczeniowa chce mi wypłacić tylko połowę odszkodowania. Czuję się pokrzywdzony, ponieważ moja wina była mała, ponieważ jechałem powoli (na drugim biegu) i gdyby nie ten opel Vectra jadący z tyłu, który we mnie uderzył, to straty uregulowalibyśmy na miejscu.
Proszę o pomoc, jak odzyskać pieniądze za wystrzelenie poduszek powietrznych, ponieważ ich cena wynosi aż 3000-4000 zł, a wystrzeliły one w wyniku wtórnego uderzenia mojego samochodu w Astrę (Vectra uderzyła tak mocno we mnie, że wbiła mnie w tę Astrę).
Proszę o pomoc w tej sprawie. Jakie kroki mam podjąć, aby towarzystwo ubezpieczeń pokryło większą część szkody, a nie tylko 50%.
Pozdrawiam,
Łukasz