Witam,
19 stycznia miałem kolizję z nie swojej winy. Samochód Seat Cordoba 95 rok, 170 kkm instalacja gazowa od kilku miesięcy. Samochód kupiony w czerwcu 2008 za 6500 + 1700 za instalacje gazową. Samochód niestety należy do mojej dziewczyny i biedna w związku z tym ma zszargane nerwy 🙁
Po zgłoszeniu szkody i link4 dziewczyna otrzymała informacje, że nastąpiła szkoda całkowita. Niezwłocznie zadzwoniłem do linka z prośbą przesłania mi protokołu oględzin samochodu i zakresu uszkodzeń - odmówili argumentując to tym ze jeszcze ekspertyza nie jest gotowa - zarówno jak wycena samochodu sprzed wypadku. Stąd moje wątpliwości.
Skąd link wie że nastąpiła szkoda całkowita skoro nie mają dokładnych wycen?
Dlaczego nie chcą przysłać mi protokołu oględzin którym na bank dysponują bo protokół został wykonany przez niezależnego rzeczoznawcę!?
Czy jest prawdopodobne, że po wycenie auto "ucieknie" ze szkody całkowitej (dosyłałem umowę k-s i fakturę za gaz)?