Witam , poprosił bym o pomoc ilę moge żądać od PZU za szkody których doznałem w wypadku motocyklowym nie z mojej winy .
Samochód wyjechał mi z podporządkowanej drogi . Doznałem : tępego urazu głowy , dwa krwiaki mózgu w płacie czołowym , złamanie nosa oraz złamanie kości łódeczkowatej nadgarstka ( rękę w gipsie miałem 5,5 miesiąca - a jestem studentem architektury ) a szpitalu leżałem 19 dni .
W tym momencie skończyła się rozprawa - została zasądzona nawiązka z racji zadość uczynienia w wysokości 10.000 zł .
Czy powinienem się odwoływać od tego wyroku ( wnosiłem o 45.000 zł ) ?
A może w procesie karnym nie mam szans na uzyskanie żądanej prze zemnie kwoty i wystąpić na drogę cywilną ?
Czy większe szanse mam walczyć z PZU ? Jeżeli tak to proszę o pomoc w wycenie mojej szkody .
Czy mam brać jakąś firmę która się tym zajmuje czy samemu jestem w stanie o to walczyć ?
Pamiętajcie ze 10.000 już zostało zasądzone + szkoda komunikacyjna została wyceniona w miarę słusznie teraz czekam na wycenę majątkową i osobową .