Witam , mam "mały" problem z tu HESTIA
Dnia 19 października 2008 miałem stłuczkę nie z mojej winy, została wezwana policja i sprawca dostał mandat. Szkoda została zgłoszona tego samego dnia , 25 października zjawił sie rzeczoznawca na oględziny auta. Jest to Passat z 99r. Została przeprowadzona wstępna kalkulacja naprawy która opiewa na śmieszną kwotę 1423zł z VAT a w aucie do wymiany jest:przedni zderzak, reflektor xenonowy, grill , kierunkowskaz i błotnik do naprawy. Problem w tym ze auto przed wypadkiem miało wszystkie czesci oryginalne tak jak być powinno, a rzeczoznawca przeprowadził kalkulacje na podstawie najbardziej ordynarnych zamienników których w moim aucie przed wypadkiem nie było! np. według niego przedni zderzak mam kupic za 100zł . lampę xenonowa za 250zł itd ! Dla mnie jest to śmieszne bo sam zakup lampy xenon Hella to około 3/4 proponowanej przez nich kwoty a gdzie reszta czesci i lakierowanie 2 elementów.....
Absolutnie nie chodzi mi o jakieś tam zarabianie na naprawie, po prostu chcę przywrócić moje auto do stanu sprzed stłuczki i myślę ze mam do tego prawo. Jeśli wykonam naprawę na tych zamiennikach to nawet zwykły laik rozpozna potem ze auto jest po wypadku jesli ma jedną lampę oryginalną Hella a drugą np. Depo , to samo ze zderzakiem i kierunkowsakzem i myśle ze to obniża wartość mojego auta...
Najśmieszniejsze jest to że przez 2 miesiace w sprawie nie działo się NIC ! Przy rozmowie telefonicznej zawsze zbywano mnie informacją ze czekają na notatke z policji - 2 miesiace ! w tym czasie nie dostałem żadnej ostatecznej wyceny naprawy ktora miała mi zostac przesłana listownie .. Dopiero teraz , dnia 14 lutego 2009 otrzymałem na konto 1423zł a juz dawno wiedziałem ze to nie wystarczy na naprawę mojego auta . Jak teraz postąpić? Odwoływać się? Czym skutecznie to uzasadnić ?
Dziękuje za odp.