walka o odszkodowanie a sprawa w sądzie.
Założył Brygidab30, 21 lutego 2009 · 272 wyświetlenia
Powiem Ci, ze bez sądu na pewno nie dostaniesz kosztorysu Twojego rzeczoznawcy. Znając ubezpieczalnie, a nie kryje się, że mam kilku znajomych w likwidacji, to pownie podadzą Ci artykuł 6 KC, w którym musisz udowodnić wysokość poniesionych kosztów. Właśnie takim dowodem sa faktury. JAsno oznaczają, że takie koszty poniosłaś na naprawe auta. Dla mnie szczerze mówiąc tez to jest logiczne. Nie chcialbym byc tutaj atakowany za poglądy obroncy ubezpieczalni, ale uwazam to za jednak sluszne podejscie. Ubezpieczalnia proponuje Ci swoj kosztorys (notabene smiesznie niski), nie zgadzasz sie i idziesz do serwisu, dajesz faktury i masz z glowy. Zareczam Ci, ze zaden raczej likwidator nie wyplaci Ci kasy na sam kosztorys, bez faktur na to. Teoretycznie Ci sie to nalezy, ale wychodza z zalozenia, ze za ich kostzorys tez bedziesz w stanie przywrocic autu funkcjnalnosc. Nie mowie o wygladzie, bo wiadomo, ze to beda jakies zamienniki.
Tak wiec jak chcesz po dobroci, to idz do serwisu, a jak piszesz nie oplaca Ci sie naprawiac i chcesz po prostu zarobic na tej szkodzie, to zostaje Ci tylko Sąd.
I w tym przypadku firma nie zmienila wariantu na korzystniejszy dla siebie, od początku bylo jasne ze biorą pod uwagę swój kosztorys. I to jest rozliczenie kosztorysowe. JEsli masz juz kosztorys z warsztatu, to dla nich jest to rozliczenie serwisowe i slusznie czekaja na faktury:)