witam w dniu wczorajszym miałam kolizje drogową,w której uczestniczyly trzy samochody.Ja jechałąm prawym pasem ruchu na drodze dwukierunkowej z wydzielonymi pasami ruchu,na wysokości skrzyzowana z droą podporzodkowaną stał pojazd drugi czesciowo zajmował głowny pas drogi (pojaz ten wpadł w poslizg ,probował zlapac przyczepnosc porruszała sie ruchem do przodu raz do tyłu po 0.5 m).Natomiast z naprzeciwka jechał po pasie łownym w kierunku przeciwnym do mojeo trzeci pojazd,który na wysokosci skrzyzowania włączył synał do omijania przeszkody ,wjechał bezposrednio na mój pas ruchu,uderzył w bok mojeo pojazdu.Widząc całą sytuacje w odległości bardzo niewielkiej od zdarzenia zdarzyłam jedynie max.zjechac do swojej prawej krawedzi drogi.Nadmienie tylko że kierowca drugi ,/(bedący na tym skrzyzowaniu w poslizu zbiegł)Policja stwierdziła że winny jest kierowca który uciekł.A kto zwróci za szkody w moim aucie?Ja wine widze w kierującym który zmienił tor jazdy na skrzyżowaniu,nie upewmnił sie czy moze ominoc kiedy ma zajęty przeciwleły pas.
Uwaga Pana policjanta była taka ze to auto tarasujące droge było w ruchu gdybym powiedziała ze stało to wina była by tego kierowcy.Czy to zodne z prawdą?Nikt nie został ukarany mamy czekac na wezwane na komende a szkoda? gdybym nie zjecha l do prawej strony to było by na czolowo?co wtedy?