Witam wszystkich. Wracając z imprezy (piłem alkohol) zostałem dotkliwie pobity przez grupę osób (sprawców jak zawsze policja nie złapała). Mój zakład ubezpieczeń odmówił mi wypłaty odszkodowania, ponieważ byłem pod wpływem alkoholu. W uzasadnieniu "..... ochroną ubezpieczeniową nie są objętę: następstwa nieszczęśliwych wypadków powstałych wskutek pozostawania ubezpieczonego pod wpływem alkoholu, albo.............". Pytanie moje brzmi czy mam szansę się sądzić na drodzę sądowej? Przecież, to że byłem pod wpływem alkoholu nie było bezpośrednim skutkiem mojego wypadku.
Z góry dziękuje za pomoc