w lutym br. uległam poturbowaniu przez psa (nie znam własciciela, choć pies był na smyczy).
Pies zaatakował mojego psa, w szarpaninie przewróciłam się i upadłam doznając wstrząsnienia mózgu. Byłam w szoku, straciłam przytomność,leżałam na ziemi skulona, bojąc się o twarz. Kiedy włąsciciel odciągnął psa, nie wiedziałm co się dzieje. Pobiegłam do domu. Niezwłocznie udałam się do szpitala, gdzie wykonano mi tk głowy i rtg szyi i konsultację neurologiczną Diagnoza brzmiała wstrząśnienie mózgu. Na własne żądanie wyszłam ze szpitala, obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim, nie wiem , jak długo to potrwa. Kolejna konsultacja będzie 12.03. Dziwnie czuję się, leżę w domu, ograniczam chodzenie. Na myśl o wyjściu z domu bije mi mocno serce, mam lęli.
Czy mogę dochodzić zadośćuczynienia od właściciela psa, odszkodowanie za utracone wynagrodzenie, straty psychiczne? Jak jest droga postępowania? Oczywiście nw z polisu pzu mojego ubezpieczenia jest standardowe.
Pozdrawia.
Dorota 2009