Witam
W dniu 27 lutego w pracy(jestem sprzątaczką)na popołudniową zmianę w trakcie froterowania podłóg z granitu poślizgnęłam się i upadłam.Myślałam że to nic takiego więc nie dzwoniłam do szefostwa(w godzinach wieczornych jestem sama na zakładzie).Nadmienię że świadkiem upadku był mój syn który w tym dniu przyjechał mi pomóc.W weekend biodro coraz bardziej mnie pobolewało.W następnym tygodniu pracowałam od 5 rano więc aby nie zostawiać pracodawcy bez uprzedzenia poszłam normalnie do pracy.Niestety miałam duże problemy z wykonaniem jej gdyż trudno mi było wchodzić po schodach.Zaczekałam więc do godz 9 i powiadomiłam kierowniczkę że w piątek upadłam i chciałam się zwolnić do lekarza gdyż bardzo boli mnie biodro.Niestety nie spisano protokołu wypadkowego.Jestem w trakcie zwolnienia ,bo lekarz uznał że mam silne stłuczenie biodra i kości ogonowej oraz podejrzenie rwy kulszowej.Czy po tygodniu czasu mogę prosić o sporządzenie protokołu wypadkowego i czy mam szansę na uznanie mojej kontuzji jako wypadek przy pracy?