Piszę w imieniu kolegi,sprawa b.trudna.Pracujący przez agencję,wynajmujący pokój ,zero rodziny,przebywający w szpitalu po drugim wylewie,zdany na łaskę ludzi ,którzy jeszcze mają serce,w połowie sparaliżowany .Jak mu pomóc?????????
Drugi incydent odnoszący się do zupełnie innej osoby to zawał serca,po dwutygodniowym okresie zatrudnienia u nowego pracodawcy.Co można zrobic w tej sprawie?