Witam
Narzeczona pod koniec stycznia została potrącona przez samochód. Przejście dla pieszych, samochód jechał z prawej strony. Miała złamanie ręki, krwiak w głowie, szycie na nodze. Dostała wezwanie na policję w celu wyjaśnień oraz dostarczeniu dokumentów ze szpitala (lecz tylko z dniu wypadku - np pęknięcie palca u nogi wyszło kilka dni później). W związku z tym moje pytanie: Jak wygląda sprawa z odszkodowaniem? Czy policja przekazuje sprawę zakładowi ubezpieczeń sprawcy czy samemu trzeba się zgłosić? Jak dalej należy postępować?