miniautocasco w MTU

Założył adam_kg1l, 9 marca 2009 · 308 wyświetleń

adam_kg1l
Ktoś optarł mnie pod domem zgłosilem szkode ,przyjechał rzeczoznawca wycenił szkodę i miałem czekac na wypłate odszkodowania-po 30 dniach dostałem pismo informujące mnie iz nie nalerzy mi sie odszkodowanie ponieważ nie zaistniała szkoda całkowita-WIĘC MAM PYTANIE po co ta cała szobka z rzeczoznawcą telefonami do mnie-czy moge coś z tym zrobic.
bochenek

Skoro podpisales umowe minicasco, to nic z tym nie zrobisz:)

Cos za cos - mniejsza skladka, wiec wyplata tylko przy calkce, albo przy kradziezy.

A po co caly ten cyrk z ogledzinami???? Jak zglosiles, to oni zareagowali, nikt nie sprawdzil w jakim wariancie masz zawarta polisa podczas przyjmowania szkody, to poszlo dalej:)

Na koncu likwidator sie w koncu zorientowal i masz odmowe.

A czy mozesz cos zrobic?? Albo zawrzec umowe na pelne AC, albo nie zglaszac wiecej szkod w takich przypadkach.

Pablo_1st
a jak mogli wycenić szkodę bez oględzin? na podstawie twojego zgłoszenia telefonicznego? A może po przyjeździe rzeczoznawca powinien odwrocić się na pięcie i wrócić do domu? MTU nie zatrudnia wróżbitów, muszą przyjechać, przeliczyć, dopiero później ktoś dostaje akta na biurko i sprawdza pod kątem zawartej polisy
ZeneC
Chyba, że w gre wchodzi szybka scieżka likwidacyjna. Za kilka miesięcy Warta ma wprowadzić taki system. Szkody częsciowe do 10 000 PLN bez oględzin, wypłata na drugi, trzeci dzień...
Pro Bono
Ciekawy pomysł Warty 😉