Zdarzenie miało miejsce na parkingu. W środku nocy samochód sąsiada zapalił się. Zanim zdążyłem zareagować z powodu silnego wiatru ogień przeniósł się na mój samochód. Oba spaliły się doszczętnie. Ze wstępnych ustaleń przez biegłego zatrudnionego w straż-policja wynika, iż przyczyną pożaru było podpalenie samochodu sąsiada. Z tego co mi mówiono na komisariacie prawdopodobnie będzie wszczęte śledztwo w sprawie ustalenia sprawcy (zniszczenie mienia). Oba samochody były ubezpieczone jedynie na zasadzie OC. Sąsiad prowadzi działalność gospodarczą w zakresie ochrony i konwoju (może wiecie czy z tego tytułu są jakieś obowiązkowe ubezpieczenia?). Auto od którego zaczął się pożar było przeznaczone do działalności firmy.
Proszę o podpowiedź czy do momentu wykrycia sprawcy lub umorzenia sprawy istnieje możliwość uzyskania odszkodowania z OC sąsiada? A może z AC innego samochodu firmy?
Jeśli nie to czy istnieje możliwość wytoczenia sprawy z powództwa cywilnego - odpowiedzialność cywilna nie na zasadzie winy a na zasadzie ryzyka (rodzaj prowadzonej działalności gospodarczej) zgodnie z K.C. ? A może da się coś uzyskać z ewentualnego ubezpieczenia firmy (muszę jedynie ustalić czy takowe istnieje)?
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.