Witam!
Pod koniec października miałam wypadek samochodowy z winy innego kierowcy. Ponieważ nie przyjął mandatu sprawa została skierowana do sądu grodzkiego. Pod koniec stycznia odbyła się rozprawa, na której sprawca został uznany winnym. Dopiero wtedy firma ubezpieczeniowa zgodziła się na wypłatę odszkodowania z OC sprawcy. I tutaj zaczynają sie schody. Firma ustaliła wartość pojazdu przed wypadkiem na 21000.00zł, pozostała wartość po wypadku na 4300.00zł. Przyznano mi odszkodowanie w wysokości 16700.00zł (naprawę samochodu wycenili na 68000.00zł). Naprawiać nie ma sensu, chciałam aby pozostałość auta przejęła ode mnie firma ubezpieczeniowa (Warta) ale oni twierdzą, że nie są zainteresowani i mam sobie sprzedać pozostałość. Nie zgadzam się z tym. Nie odpowiadają na moje pisma. Nie wiem co robić. Proszę o podpowiedź