kolizja samochód do kasacji a winny nie przyjał mandatu;/
Założył plstefankowice, 21 marca 2009 · 384 wyświetlenia
No niestety brzydko mowiac masz pecha.
Skoro sprawca ie rpzyjal mandatu, to pewnie nie podobala mu sie jego kwota, ale wszem i wobec pewnie glosi, ze nie jest winny. Niestety tak sie to odbywa, ze policja nie moze ukarac mandatem jesli sprawca sie nei zgadza. Zostaje wiec tylko sąd. Ubezpieczyciel bedzie twierdzil, ze bez jednoznacznego sprawstwa nie wyplaci. I niestety raczej nie przejdzie tutaj cos takiego, ze zostal on wskazany przez policje. Bo on jest dokladnie wskazany a nie skazany. Tak wiec szczerze mowiac bedziesz musial czekac na wyrok sądowy.
Chyba, ze sprawca w drukach dla ubezpieczalni sie jednak przyzna, wtedy mogą Ci wyplacic. JEsli odpisze, ze nei zgadza sie z tym, to zapomnij o odszkodowaniu bez wyroką sądowego.
Niestety tak to dziala, ze to Ty musisz udowodnic, ze jestes poszkodowanym, wiec bez dokumentu jednoznacznie skazujacego sprawce teoretycznie nie jestes poszkodowaym.
Cokolwiek by sie o tym nie sadzilo, to tak to dziala niestetyu
U mnie sprawa wyglada bardzo podobnie. Wina jednoznaczna wedlug policji sprawcy, ktora nie przyjal mandatu.
Moje auto uszkodzone jednak odszkodowanie otrzymam dopiero po orzeczeniu sadu. Szkoda zgloszona u ubezpieczyciela sprawcy, rzeczoznawca z jego OC ma sie pojawic w najblizszym tygodniu bo zalezy mi na najszybszym naprawieniu auta. Jednak na naprawe musze wylozycz swoje pieniazki...Najwazniejsze, ze auto moge naprawiac po obejrzeniu rzeczoznawcy a nie czekac na wyrok sadu.
Wkurzajace jest to, ze to nie moja wina w kolizji a ja mam bardziej uszkodzone auto i to ja musze latac po lakiernikach;)
Wspolczuje, ze auto masz do kasacji i bedziesz musial czekac na sad.
No skoro tylko tak niewiele masz do naprawy, to idz do serwisu, jaki problem? JEsli nie przekroczysz wartosci auta, to mozesz naprawian na nowych czesciach.
I to nie jest smieszne, tylko zgodnie z prawem, ze naprawa nie moze przekraczac wartosci auta. Wiec jak znajdziesz serwis, ktory ci naprawi to auto do jego wartosci, to masz problem z glowy. Jesli jednak nie znajdziesz takiego serwisu, to jednak nie za bardzo mozesz wyzywac od zlodziei:)
Te kilkaset zlotych - jak piszesz - najczęściej z czegos wynika: po pierwsze nie zawsze wszystkie uszkodzenia rzeczoznawca dojrzał przy ogledzinach - i wtedy należy poprosic o dodatkowe ogledziny
po drugie - w zwiazku z tym, że rynek zamienników i części używanych bardzo dobrze się w Polsce rozwinął to TU w kosztorysach ofertowych proponuja najtańsze zamienniki - co nie znaczy że nie możesz części kupić w ASO i wziąć fakturę
No i nie bądźmy jednostronni - nie od dziś wiadomo, że doa Polaka "nie zarobić" na szkodzie to skaza na honorze - i firmy ubezpieczeniowe maja tego świadomość - ale jeżeli poszkodowany nie kombinuje to prawo jest po jego stronie o odzyskanie 100% kosztów naprawy nie jest w tym kraju problemem...
dokladnie popieram fundao. W wiekszosci prawnicy tylko wlasnie buduja sobie palace z ludzkiej niewiedzy i ich odszkodowan:) Nie oszukujmy sie:) Jak ktos nie wie co i jak robic, to wlasnie idzie do prawnika, ktory ma niezla kasa z tego, co i tak klientowi sie nalezy:) Jakby kazdy wiedzial, co mu przysluguje i ze bez prawnika naprawi sobie w ASO a nie na zamiennikach, to i prawnicy nie byliby potrzebni:)
Nie twierdze ze tak jest zawsze, bo wiadomo, ze przy szkodach osobowych, to akurat wiedza prawnicza nie zaszkodi i tutaj kancelarie odszkodowawcze moga sporo ugrac, ok, zgodze sie.
Ale pewnie w 90% szkod komunikacyjnych po prostu wyciagaja z ludzi kase za o co i tak by dostali jakby chociaz troche poczytali w necie:)
bochenek napisał(a):
dokladnie popieram fundao. W wiekszosci prawnicy tylko wlasnie buduja sobie palace z ludzkiej niewiedzy i ich odszkodowan:)
otóż panie Bochenek to ich zawód: piekarz nie zna się na prawie, wynajmuje prawniak, prote, a to gość w okineku TU powinien mu pomóc, z jego składek żyje
Nie oszukujmy sie:) Jak ktos nie wie co i jak robic, to wlasnie idzie do prawnika, ktory ma niezla kasa z tego, co i tak klientowi sie nalezy:) Jakby kazdy wiedzial, co mu przysluguje i ze bez prawnika naprawi sobie w ASO a nie na zamiennikach, to i prawnicy nie byliby potrzebni:)
no włśnie jak by każdy mógł sobie naprawić w ASO, a TU nie wciskały wycen z kosmosu, sam sobie odpowiedziałeś
Nie twierdze ze tak jest zawsze, bo wiadomo, ze przy szkodach osobowych, to akurat wiedza prawnicza nie zaszkodi i tutaj kancelarie odszkodowawcze moga sporo ugrac, ok, zgodze sie.
Ale pewnie w 90% szkod komunikacyjnych po prostu wyciagaja z ludzi kase za o co i tak by dostali jakby chociaz troche poczytali w necie:)
to po kiego grzyba takie forum, skoro jest tak super ? zebrali się tu sami kretyni ?
no wlasnie zebrali sie tu ludzie, ktorzy chca sie dowiedziec co i jak i niekoniecznie placic prawnikom:)
No i zadna ubezpieczalnia przeciez nie zabroni isc nikomu do ASO jesli sie zmiesci w wartosci pojazdu - to zalatwi sam kowalski bez prawnika:)