9 marca miałam kolizję nie z mojej winy. Kierujący pojazdem nie zatrzymał się na znaku "stop" i wymusił na mnie pierwszeństwo. Nie wzywaliśmy policji, zastało spisane oświadczenie. Szkoda została zgłoszona i 13.03.09. był rzeczoznawca. TU do tej pory nie wypłaciło odszkodowania. Kontakt z osobą, która prowadzi moją sprawę jest BARDZO ograniczony! Najpierw Pan był na urlopie, a następnie kiedy wrócił do pracy nie odbierał telefonu. Musiałam interweniować u przełożonego. I tak minął kolejny tydzień. Podczas dzisiejszej rozmowy Ubezpieczyciel stwierdził cytuję " że jest zawalony robotą i powinien to zrobić w tym tygodniu". Chcę podkreślić, że w tamtym tygodniu rozmowa przebiegała w podobnym tonie i otrzymałam zapewnienie, że najpóźniej we wtorek będzie mi wypłacone odszkodowanie. Mam pytanie z zaistniałą sytuacją: jak długo TU ma czas na wypłacenie odszkodowania i co mam dalej robić?
Dziękuję!