Wiam!! niewiem co mam robić, nie mam już sił na te sprawy.W 2002r doszło do wypadku samochodowego w którym zginoł mój ojciec.Opiszę to w skrócie, 2 chłopaków ścigało sie swoimi samochodami na ulicy w mieście, ojciec stał swoim samochodem prawidłowo zaparkowanym na poboczu.W wyniku wyprzedzania uderzył ten jeden w samochód mojego ojca, zakończyło sie dla taty to smiercio.przez pare lat ciągneły się sprawy karne, jeden z nich został uniewiniony a drugi został ukarny siedzi w wiezieniu.Teraz bym chciał zacząc proces o odszkodowanie dla mnie mamy i siostry.Ja z siostro jesteśmy studentami.Niewiem co mam dalej robić?Wynająć adwokata?jek to bedzie przebiegać?Chciał bym 300tyś zł dla naszej rodziny.Ile będzie mnie kosztował cały ten proces w sądzie? Wogóle jest taka możliwosc i sens o takie odszkodowanie walczyć?
ODSZKODOWANIE, WYPADEK ZE SKUTKIEM ŚMIERTELNYM
Założył sebekxxxx, 27 marca 2009 · 374 wyświetlenia
Sens jest walczyć o odszkodowanie z OC sprawcy jeżeli sąd zasądzi odszkodowanie od sprawcy bezpośrednio to zakład ubezpieczeń przy wypłacie świadczenia z OC i tak pomniejszy je o tą kwotę, niezależnie od tego czy sprawca zapłaci zasądzoną sumę. Na początku jest to robione ugodowo, na zasadzie pism do zakładu ubezpieczeń i już na tym etapie można uzyskać większość odszkodowania. Przynajmniej tak to działa w frimach zajmujących się pomocą w uzyskaniu odszkodowania. Nie wiem czy wywalczysz 300 tys, bo wysokość odszkodowania zależy od wielu czynników, np od tego ile tata miał lat, ile zarabiał i jak bardzo byliście uzależnieni od niego finansowo, po przedstawieniu dokumentów, będzie można mniej więcej wycenić tą sprawe i określić o jaką kwotę można rościć.
Ojciec miał 42 lata gdy zginoł, był jedynym żywicielem rodziny,mama nie pracowała, ojciec był na emeryturze (funkcjonariusz Straży Pożarnej)
Czyli wychodzi na to, że sporo można uzyskać, co prawda pracuje w firmie która zajmuje sie uzyskiwaniem takich odszkodowań ale prawnikiem nie jestem więc ciężko jest mi powiedzieć ile dokładnie można dostać, to może stwierdzić dopiero prawnik, ale niewątpliwie będzie to niezła sumka. Myśle że te 300tys na wszystkie osoby w Waszej rodzinie to nie jest wygórowana kwota, aczkolwiek jeszcze raz powiem, że znawcą w tym temacie nie jestem;)
a czy termin rozczeń z oc sprawcy to nie jest przypadkiem 3 lata od dnia zdarzenia?
Termin przedawnienia roszczeń z wypadku to 10 lat.Masz szanse na odszkodowanie w granicach 50-100 tys na każdego uprawnionego.Najlepiej przez sąd.Ugodowo mozesz uzyskac polowe tego.Pozdrawiam.
MecenasKR
Możę pan ubiegać się również o zadośćuczynienie za straty moralne
MecenasKR napisał(a):
Termin przedawnienia roszczeń z wypadku to 10 lat.Masz szanse na odszkodowanie w granicach 50-100 tys na każdego uprawnionego.Najlepiej przez sąd.Ugodowo mozesz uzyskac polowe tego.Pozdrawiam.
MecenasKR
2) Co do wysokości odszkodowania to trudno szacować nie znając szczegółowo sytuacji życiowej, materialnej. Co ważniejsze należy się również zadośćuczynienie które zależne będzie od relacji zmarłego z uprawnionymi, udokomentowania krzywd powstałych w związku ze śmiercią osoby najbliższej, stopnia pokrewieństwa uprawnionego ze zmarłym;
3) Co do sądu to wpierw trzeba wystąpić z roszczeniem do T.U.- prawidłowo je oszacować, a następnie oceniać czy wypłacone roszczenie jest prawidłowe. Co ważne zasadne będzie nie tylko roszczenie o odszkodowanie, zadośćuczynienie jak i o rentę alimentacyją dla osób dla ktorych zmarły obligatoryjnie (dzieci małoletnie i uczące się) i fakultatywnie (na wyłącznym utrzymaniu zmarłego) dostarczał środków do życia. Należy się również zwrot kosztów pogrzebu (pochówku, stypy, nagrobku) bez względu na świadczenie wypłacone z tego tytułu przez ZUS.