Witam.
Niedawno miałem stłuczkę. Sprawca napisał oświadczenie, udałem się do Centrum Likwidacji Szkód PZU, szkodę wyceniono, odszkodowanie wypłacono. Tylko co dalej???
Moją szkodę uznano jako szkodę całkowitą i zaproponowano mi odkupienie mojego samochodu lub naprawę. Podjechałem do najbliższej blacharni, panowie obejrzeli, popatrzyli.. Stwierdzili, że bez najmniejszego problemu da się naprawić i nie ma sensu złomować.
I zamierzam naprawiać moje autko.
I tutaj rodzi się moje pytanie.
Blacharze wycenili koszt naprawy na ponad 50% mniej niż dostałem odszkodowanie i powiedzieli "aleś pan zarobił".
PZU mówi tak: jeżeli zamierzam naprawiać to muszę wcześniej ich poinformować o moich planach wcześniej, czyli gdzie, kiedy i u kogo będzie naprawiane. Blacharze mówią nie ma sensu,się bawić w biurokrację bo koszt naprawy na pewno nie przekroczy odszkodowania, a zapraszać PZU musiałbym jakby oni (blacharze) wycenili wyżej niż PZU albo na pograniczu naprawy, żebym w razie czego ja nie musiał dokładać do naprawy.
Prawdę mówią Panowie "klepacze" ???
Czy jeżeli mam stwierdzoną szkodę całkowitą(bo sam nie wiem czy mam- wycena auta to 9400zł, a odszkodowanie to 4500zł, czyli powiedzmy ok50%wartość) i jeśli wiem, że zmieszczę się z naprawą w odszkodowaniu to muszę zawiadamiać PZU o naprawię ???
Czy mając odszkodowanie mogę odstawić wóź na blacharnię i już zapomnieć o PZU ( czy jeżeli nie powiadomię pzu o naprawie to czy w przyszłości nie będą chcieli ode mnie jakiś faktu napraw) ???
Pytam, bo już kilka razy dzwoniłem na pzu, i nadal nic nie wiem ;-((((
Z góry DZIĘKUJE za wszelaką pomoc 🙂)
Pozdrawiam.