Witam! w czerwcu zeszłego roku doznałam oparzenie II stopnia na prawej łydce po upadku ze skutera(obrażenie wielkości 7x4cm). Lekarz pierwszego kontaktu skierował mnie na dalsze leczenie u dermatologa, które trwało aż do 14 stycznia 2009r. Leczenie to trwało tak długo, ponieważ ranę smarowałam różnymi maściami i trzeba było czekać na rezultaty. Dzięki maści za 150 zł sprowadzonej specjalnie z USA, rana bardzo ładnie się zagoiła. Niestety mały ślad i tak będę miała do końca życia (jasne przebarwienie po opaleniu miejsca).
Zgłosiłam szkodę do PZU, miałam już komisję. Wypłacono mi zaledwie 1% czyli 300 zł. Nie zwrócono mi pieniędzy za leki, których używałam mimo, iż załączyłam paragony i w karcie zdrowia pacjenta były przepisane przez lekarzy.
W umowie z PZU miałam napisane, że najmniejsze odszkodowanie wynosi 2% ubezpieczenia,a jestem ubezpieczona na 30 tys. zł. Mam pytanie-czy mogę się odwołać? I czy mam szansę na wyższe odszkodowanie?
Z góry dziękuję za pomoc