Prowadzę działalność gospodarczą i uszkodzony samochód był zakupiony na firmę i wspiany do środków trwałych. Szkoda z tytułu OC sprawcy - ubezpieczyciel HDI.
Zgłaszając szkodę zgłosiłem również potrzebę wypożyczenia samochu zastępczego na piśmie. Wypożyczyłęm smochód tej samej klasie w wypożyczalni - ASO miało tylko stare wraki bez ubezpieczenia. Szkoda całkowita - odzkodowanie wypłacono w terminie - równo 30 dnia od zgłoszenia szkody. Przedstawiłem również wcześniej faktury za wynajem samochodu zastępczego. Niestety za wypożyczenie nie wypłacono pieniędzy, jak również dla HDi ten fakt nie istaniał - nie napisano nc na ten temat - dlaczego niewypłacoco, itd.
Złożyłem wezwanie do zapłaty z terminem 7 dni (po tym okresie odsetki ustawowe) wraz z uzasadnieniem. Pismo oczywiście bez odpowiedzi. Po dwóch miesiącach złożyłem skargę do Recznika Ubezpieczonych, przyszło pismo, że ponownie rozpoznają i wezwali po kolejnych dwóch miesiącach do uzupełnienia dokumentów - bezsensownych (dowód zapłaty za wypożyczenie, ile dni firma pracowała w okresie wynajmu, lista środków trwałych) lub wcześniej dostarczonych (wpis do ewidencji).
Dostarczyłem wymagane dokumenty, pomimo, że bezzasadne lub już je mieli, i otrzymałem zapłatę, ale tylko części.
Zakład ubezpieczeń uznał, że zasadne było wypozyczenie na 6 dni, a nie 16 jak wypożyczyliśmy (oczywiście bez uzasadnienia, dlaczego tak przyjęli), pomimo, że miałem pełne prawo do wypożyczenia na okres do wypłaty odszkodowania (czyli 30 dni w tym wypadku). Dodatkowo odjęli kilometrówkę (przyjętą przez likwidatora, nie podawałem ile przejechałem, bo nie prowadzimy w firmie ewidencji przejechanych kilomentrów), bo jeżdząc wypożyczonym, nie zużywaliśmy własnego.
Mam pytania:
1. Co dalej robić za gnojami, aby uzyskać całe należne mi roszczenie, a nie tylko za przyjęte przez nich 6 dni (bez uzasadnienia dlaczego)?
2. Czy mają prawo odejmować kilometrówkę, że niby mój samochód wówczas się nie zużywa?
Generalnie jakbym przejeżdzał dziennie 175 km, to nic by mi nie przysługiwało (wypozyczenie 140 zł za dzień, wówczas mój samochód tyle nie stracił, czyli to zyskałem, i jestem na zero). I właściwie nie opłaca się mieć własnego samochodu w firmie, tylko trzeba wypożyczać.