Kochani,
Zwracam się do Was z prośbą o poradę i pomoc w niecodziennej dla mnie sprawie. Jestem 24 letnią studentką, mam prawo jazdy od 3 lat i za sobą pierwszą tak nieprzyjemną sytuację na drodze.
Wczoraj z ulicy podporządkowanej (doskonale oznakowanej znakiem STOP i "ustąp pierwszeństwa"...), bez pardonu wjechała we mnie starsza kobieta. Uszkodziła mi dość mocno lewe drzwi, bok i chyba listwę progową samochodu.
Wezwałam policję, orzeczono winę starszej pani, ukarano ją mandatem, a następnie utworzono notatkę, na podstawie której dowiedziałam się, ze kobieta ubezpieczona jest w firmie BENEFIA.
Poinformowałam już ubezpieczalnie o kolizji i lada dzień powinien do nie zadzwonić rzeczoznawca i umówić się na wizytę celem oględzin samochodu.
I tu pojawiają się moje wątpliwości. Czy wiecie, na ile szacunkowo może wycenić on szkody w moim samochodzie? Moje auto to fiat seicento z listopada 2001, 50 tys przebiegu, 900cm^3, bardzo zadbany (garażowany). Drzwi, pomimo, że uszkodzone, zamykają się przy porządnym trzaśnięciu, ale ich profil jest przesunięty. Jak pisałam wyżej, kobieta była uprzejma wgnieść mi także lewy bok, oraz uszkodzić listwę progową. Te uszkodzenia są uwzględnione w notatce policji.
Czy wycena rzeczoznawcy jest wiążąca (tzn. czy dostanę od ubezpieczyciela tyle pieniędzy ile oszacuje rzeczoznawca?)
Czy w przypadku małego odszkodowania, mogę wymóc na Benefi naprawienie auta (tzn. aby zamiast odszkodowania podjęli się naprawy samochodu)?
Czy mieliście styczność z tym ubezpieczycielem?
Jak wygląda procedura naprawy samochodu po wizycie rzeczoznawcy?
Byłabym wdzięczna za każdą wskazówkę. Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc i jestem dość mocno zestresowana całą sytuacją 🙁(