Witam,
Prawie rok temu bylem sprawca/poszkodowanym wypadku w drodze powrotnej z delegacji sluzbowej. Zasnąlem za kierownicą, rozbilem sie o drzewo. Przy wypadku stracilem przytomność, doznalem wstrzasu mozgu, niewielkiego obrzeku (ok 2 cm średnicy) lewej polkuli, stluczenia klatki piersiowej i obreczy barkowej, bylem 2 razy szyty, blizny ktora mam do dzisiaj na czole o sporej powierzchni, do tej pory miewam omdlenia, mroczki przed oczami, mam trudnosci z budowaniem dluzszych zdan (jakam sie, zapominam slow), 11 dni spedzilem w szpitalu a 45 dni na zwolnieniu lekarskim. Wszystkie papiery odnosnie sprawy są już w zusie, splynely dopiero w zeszlym tygodniu (trudnosc w kontaktach z firmą ktora mnie zatrudniala). Jak dlugo może ta sprawa jeszcze trwać? I ile % może być w takim przypadku ? Sam nie wiem jak na to patrzeć. Pytam z ciekawości. Dziękuje za odpowiedzi.