sprawa wyglada tak:
parkowałem sobie przy supermarkecie i podczas tego manewru sam nie wiem czy to ja cofnalem czy to we mnie wjechano...
ja bylem na miejscu parkingowym (naroznym) z wystajacym zderzakiem poza pbrys parkingu, a 2 samochód jechal i przytarł sobie tylne drzwi o moj tylny zderzak..
wymienilismy sie numerami tablicami, adresami i tyle...
po powrocie do domu przetarłem zderzak i praktycznie nie ma śladu u mnie..
co mogę zrobić i jakie konsekwencję moge ponieść?
ile mnie to może kosztować