szkoda z OC sprawcy PZU
Założył Slawek, 22 kwietnia 2009 · 465 wyświetleń
napisz dokładnie jak była sytuacja, jak się zachowałeś, aby uniknąć zdarzenia, podaj dane pojazdu, który wymusił pierwszeństwo.
Nie ukrywam, że Twój opis jest mętny. zostałeś uderzony i przyśpieszyłeś... coś tu się kupy nie trzyma.
garet007 napisał(a):
jechałem lewą strona ponieważ po prawej jest zawsze sznur zaparkowanych aut
niestety jechałeś pod prąd i przekroczyłeś dozwoloną prędkość.... nie wiem czy aż 50% przyczynienia jest właściwe ale ciężko będzie z nimi wygrać
napisałeś że PZU argumentuje Twoje przyczynienie do szkody prędkością większą niż 20km/h
nie napisałeś wcześniej że tak nie było. napisałeś że przyspieszyłeś po uderzeniu - ale można przyspieszyć z 30 do 40 więc prędkość w chwili zdarzenia była większa niż dopuszczalna.
opony za 10tys? to chyba z f1?
możesz okazać faktury, ale podniesienie wartości będzie symboliczne. Przeglądy i wymiany eksploatacyjne nie służą podniesieniu wartości samochodu, ale koniecznoscią dalszego użytkowania.
a do gareta - nie wystarczy przekonanie kogoś z pzu, jeszcze muszą wykazać, że faktycznie przyczyniłeś się do powstania szkody. Jeśli są ślady hamowania na 15metrów, albo zatrzymałes się na lampie po 30 to łatwo można wykazać jazdę z nadmierną prędkością, ale jak nie ma żadnych albo nikt ich nie zebrał? uzasadnienie, że przekroczyłeś prędkość do 30 poniewaz przyspieszyłeś jako moanewr obronny w celu unikniecia kolizji jest idiotyczny. Nie czytaj tego co pisze mini, jakbyś się zatrzymał próbując uniknąć kolizji to by napisała że tam był zakaz zatrzymania więc też 50%. Na podjęcie działania masz ułąmki sekund, a decyzję podejmujesz tylko raz. Inną kwestią jest realna możliwość przyspieszenia. Nawet jeśli wcisnąłbyś gaz do dechy to nie zwiększysz prędkosci więcej niż do 30 i to zakłądając, że przyspieszałeś jeszcze po uderzeniu. Podejrzewam, że wnioskują z miejsca zatrzymania się Twojego pojazdu po zdarzeniu. Jeśli znajdowało się daleko to sorki
PS to czy jechałeś lewym czy prawym pasem nie jest ważne istotne jest tylko kto miał pierwszeństwo
dzięki , przyjechał gość i mierzył ale ja mówiłem, ze to mniej więcej bo nie stałem z metrem i nie liczyłem gdzie sie zatrzymałem nie było drogi hamowania ani nic mniej więcej na długość auta bo odbiłem i chciałem uniknąć ale nie jakoś tak ze po 10 metrach się zatrzymałem
tak samo czytałem ze przyczynianiem do winy nie jest manewr który ma " za zadanie" uniknięcia kolizji