Witam. Calkiem niedawno podczas postoju na parkingu ktos uszkodzil moj samochod. Uszkodzone zostalo tylne nadkole, drzwi kierowcy i przednie nadkole. Samochod mialem ubezpieczony na 7000, obliczona wartosc samochodu na dzien wystapienia szkody to 6400. PZU wyplacilo mi 2000 zl, uznajac szkode za calkowita. Z OWU wynika, ze szkoda calkowita jest na poziomie przekraczajacym 70% wartosci pojazdu, przy redukcji z tytulu zuzycia na 50%. Nie mam pojecia, dlaczego uznano to za szkode calkowita. Z moich wyliczen wynika cos zupelnie innego. Dzwoniac do PZU do dzialu likwidacja szkod, czlowiek z ktorym rozmawialem nie dosc, ze nie udzielil mi informacji odsylajac do innej osoby, to jeszcze na moja prosbe o przedstawienie sie, powiedzial G-200.
Ile mam czasu na zlozenie odwolania? Mi zalezy na przywroceniu ochrony ubezpieczeniowej.