Witam 🙂
Mam następujący problem: od około 2 miesięcy mam sukcesywnie zalewane jedno pomieszczenie w moim mieszkaniu, dokładnie część sufitu i ścianę zewnętrzna. Plama wilgoci występuje w jednym miejscu i sukcesywnie powiększa się. Przyczyną zalewania może być zarówno drobne pęknięcie jakiejś rury w kanalizacji sąsiada (nad miejscem zalewania znajduje się łazienka) lub mała nieszczelność dachu czy pęknięcia ścian. Problem polega na tym, że zarządca budynku (zakład budżetowy gminy) twierdzi, że dach jest suchy - sprawdzono i wykonano drobne prace remontowe a lokatorzy mieszkający wyżej (mieszkanie czynszowe) twierdzą, że u nich łazienka jest także sucha i żadnych wycieków nie ma - na potwierdzenie czego oderwano płytke podłogową w miejscu, w którym teoretycznie nastąpiłby wyciek wody.
W związku z tą sytuacją mam pytanie: jak mogę i od kogo wyegzekwować ustalenie przyczyn zalewania - w mieszkaniu zaczyna już śmierdzieć wilgocią? Kontaktowałam się z ubezpieczycielem i PZU ekspertyz robić nie zamierza. Prawdopodobnie odszkodowanie ściągnie z polisy sąsiadów.
Ja jedyne co słyszę od zarządcy to sugestia zmiany mieszkania. Ręce opadają.
Proszę o radę.