Witam! Proszę o poradę , ponieważ pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją.
Dwa dni temu na parkingu pod moim blokiem został uszkodzony mój samochód. Przypadkiem widziałem całe zdarzenie, facet wycofywał i przejechał mi po całym boku. Oczywiście od razu zaczął przepraszać, spoko spiszemy oświadczenie będzie ok. Zgodziłem się na nie wzywanie policji , bo szkoda nieduża, a facet tylko przeparkowywał pojazd. Zaczęliśmy spisywać oświadczenie i okazało się że sprawca nie ma oc przy sobie (w końcu tylko przeparkowywał), zadzwonił po żone, żona przyjechała ale OC też "zapomniała", więc na oświadczniu zostawiliśmy puste miejsce i umówiliśmy się na następny dzień. No i na tym stanęło bo facet od dwóch dni nie odbiera ode mnie telefonów. Mam podpisane przez niego oświadczenie, jednak nie mam numeru OC a i podpis niezbyt czytelny. Wiem, że się sfrajerowałem idąc facetowi na rękę, ale co w tej sytuacji mogę zrobić ??
Dodam, że nie wiem do kogo należał pojazd, był sprowadzony z zagranicy i jeszcze nie zarejestrowany w PL. Mam dane sprawcy.