Witam!
Tato mial stluczke juz jakis czas temu z nie swojej winy. Przyjechala Policja, sprawca przyjal mandat karny. Zglosilismy szkode Compensie, ta po tygodniu przyslala nam rzeczoznawce. Rzeczoznawca wycenil naszego Forda Mondeo mk1 '96 na 6200zl i orzekl szkode calkowita. Compensa chce nam wyplacic 4100zl i wycenila wrak na 2100zl ktory mamy se wziac i zrobic z nim co chcemy. Jednak patrzac na oferty na allegro nikt przy zdrowych zmyslach nie kupi Mondziaka w takim stanie za 2000zl, obawiam sie, ze wyciagniecie z niego 1500zl bedzie graniczylo z cudem. Teraz moje watpliwosci.
1)Rzeczoznawca nie uwzglednil zadnego wyposazenia dodatkowego (2xairbag, klimatyzacja, halogeny, ABS, autoalarm, itd.), dodatkowo nie uwzglednil faktu, ze w wyniku zderzenia zlamaly sie oba przednie fotele. Po telefonie do niego w nasze sprawie rzekl, ze moze przyjechac ponownie, ale fotele obniza wartosc wraku, a dodatkowe wyposazenie podniesie wartosc zarowno pojazdu jak i wraku, wiec wyjdzie na to samo lub nawet stracimy. Czy to prawda?
2)LPG, 3 lata temu zalozylismy do Forda sekwencyjna instalacje gazowa, ktorej koszt wtedy wyniosl prawie 3600zl (mamy fakture), do tego porobilismy sobie ostatnio sporo rzeczy w aucie, zeby przygotowac do sezonu wycieczkowo-wakacyjnego. Przeglad byl zrobiony 2 dni przed kolizja, czy to tez nie powinno wplynac w jakis sposob na wartosc auta?
Uwazamy, ze odszkodaowanie w kwocie 4100 i wrak o rzekomej wartosci 2100 w zaden sposob nie pokryje naszych strat i za takie pieniazki nie da sie przywrocic stanu sprzed kolizji, czyli w tym wypadku, nie da rady kupic auta z podobnym wyposazeniem, podobnym wieku i stanie technicznym.
Teraz juz moje pytania:
1)Czy mozemy zmusic TU do zabrania sobie wraku w cenie 2100zl lub nieco nizszej?
2)Jak mozemy sie odwolywac? o jakie dokumenty prosic i w ogole jak z nimi rozmawaiac, zeby cos wskorac? Jak skutecznie wywalczyc odszkodownie, a nie jalmuzne?
Z gory dziekuje za jakies podpowiedzi i wskazowki.
Serdecznie pozdrawiam
Jacek