Proszę zoriętowanych ludzi w temacie o porade co robic.
Otóż , pare dni temu moja mama biegnąc do autobusu, potkneła się o wystajacą płytke chodnikową. W wyniku tego , zmiażdżyła sobie obydwa nadgarstki, któe były skaładane operacyjnie i teraz bedą w gipsie około 8-10 tyg. i to w dodatku na wyciagu 🙁
Chciałbym dla mamy wywalczyc odszkodowanie, żeby miałz jakieś zabezpieczenie finansowe, gdyż jak lekaż powiedział , już pracowac nie bedzie mogła (53 lata)
Wydaje mi się , że włascicielm chodnika jest urząd miasta
NA miejsce wypadku była wzywana karetka pogotowia.
Pomóżcie , co robic , jakie są szanse