Witam.
W zeszłym tygodniu miałem wypadek na motocyklu, nie z mojej winy. Kobieta wjechała autem z lewego pobocza na mój pas ruchu (20m przede mną), bez świateł i kierunkowskazu, z zamiarem nawrócenia i udania się w przeciwnym do mojego kierunku jazdy. W wyniku uderzenia motocyklem w bok auta doznałem wieloodłamkowego złamania kości promieniowej prawej, z przemieszczeniem i radializacją. Byłem hospitalizowany 3 dni, gips jest na 6 tygodni, później czeka mnie długotrwała rehabilitacja i marne szanse na sprawność prawej ręki. Przód motocykla jest całkowicie rozbity, także koszty naprawy najprawdopodobniej przekroczą wartość motocykla. Jechałem 50km/h w terenie zabudowanym, policja stwierdziła całkowitą winę po stronie kobiety. Mam wykupione NW motocyklowe w PZU i ubezpieczenie studenckie (wypadek wydarzył się podczas dojazdu na uczelnię). W związku z powyższym mam kilka pytań:
1) Ile mam czasu na zgłoszenie szkody w ubezpieczalni?
2) OC sprawcy pokrywa szkody materialne i zdrowotne, czy mogę jednocześnie dochodzić odszkodowania z NW motocyklowego i ub. studenckiego?
3) W wypadku został zniszczony kask i spodnie oraz kurtka, polar i rękawice pocięte przez pogotowie w trakcie akcji ratunkowej. W sumie strata na ok 1500pln. Czy mogę dochodzić odszkodowania za to z OC sprawcy? Zniszczony został też nowy kufer centralny
4) Chciałbym powierzyć sprawę firmie dochodzącej odszkodowań, polecono mi Votum. Byłbym wdzięczny za jakieś opinie o nich oraz namiary na inne firmy z Zielonej Góry lub okolic.
5) Dostałem powiadomienie z policji, że wobec sprawcy wszczęto dochodzenie na podst. art. 177&1kk. Rzekomo mam w związku z tym jakieś uprawnienia wynikające z przepisów kpk. Jakie?
Na razie tyle, z pewnością jeszcze wrócę po radę, gdy już dostanę niewątpliwie zaniżoną wycenę motocykla...
Z góry dziękuję za szybką odpowiedź.
Pozdrawiam