Witam
Jestem kierowcą ciężarówki. Uległem wypadkowi na skutek wybuchu butli gazowej (turystycznej) będącej na wyposażeniu pojazdu. Do wypadku doszło podczas delegacji w grudniu 2008r na terenie Szwajcarii. Wypadek został uznany przez pracodawcę jako wypadek przy pracy o czym stanowi protokół powypadkowy. Na chwilę obecną mija mi czas zwolnień i ubiegam się o świadczenia rehabilitacyjne. Ciekawostką w tym wszystkim jest fakt, że przez pierwsze ustawowe dni zwolnienia otrzymywałem od pracodawcy 100% zasiłku chorobowego natomiast w momencie przejęcia przez ZUS 80%. Napisałem więc pismo gdzie domagałem się wyjaśnień. Dostałem odpowiedź (ustną) ponieważ jak twierdzi urzędnik tam pracujący tu cyt....Zus nie ma obowiązku powiadamiania o jego decyzjach za pomocą pism..???.
Dostałem decyzje odmowną bo jak stwierdziła pani "dyrektor" wypadek nie miał powiązania z pracą. I tu zadaję sobie pytanie .. czy ja tam byłem na wczasach? ..czy oddelegowany?
Nadmieniam jednocześnie, że również NFZ nie chce zapłacić za karetkę która przyjechała na miejsce wypadku i odwiozła mnie do szpitala na terenie Szwajcarii (bagatela 6000zł za36km).
Twierdząc, że to ja jestem winny powstania wypadku. Jednak protokół powypadkowy twierdzi co innego. Nadmieniam, że byłem ubezpieczony grupowo w PZU.
Czy w takim wypadku otrzymam jakiekolwiek odszkodowanie czy to z PZU czy z ZUS