Witam
Na szybko jak to wygladało. Wracam do domu w sobotę a tu na klatce schodowej elektryk wezwany przez sąsiadkę ( numer spisała z książeczki opłat czynszowych z wspólnoty) naprawia coś w miejscu gdzie znajdują się bezpieczniki na klatce schodowej. Okazało się że było upalone "zero" ochronne i wypalone gniazdo bezpieczników. Oczywiście na czas naprawy prąd był wyłaczony. Po uruchomieniu prądu okazało się że w domu mam niespodziankę która miała miejsce przed przyjazdem elektryka w postaci kilku spalonych urzadzeń (płyta główna w piecyku CO, amplituner kina domowego , mini wieża i inne drobniejsze zasilacze). W tym samym dniu wezwałem serwis do piecyka CO (posiadam FV za wymianę płyty z opisem że uszkodzona w wyniku przepięcia) , Amplituner nie ma sensu naprawiać bo koszt naprawy przewyższa wartość (paragon i gwarancja z dnia zakupu koszt 3200), reszta już raczej bez dokumenetów więc trudno... Pytanie do kogo i w jakiej formie skierować roszczenia. Zarządca budynku ? Co mam szanse odzyskać?
Pozdrawiam i z góry dzieki za podpowiedź.