witam 3 tygodnie temu zlamalem kosc strzalkowa blisko kostki , bylo to niegrozne zlamanie bez przemieszczenia , lekarz powiedzial ze moge ruszac stopa gora dol i kazal mi chodzic obciazajac zlamana noge polowa masy ciala (co mnie zadziwilo).
procz zlamania mialem mocne skrecenie i poszla mi torebka stawowa, zacznijmy od tego ze w 1 dzien dostalem gips na 4-6 tygodni lecz po 1 dniu zostal zmieniony na buta pneumatycznego(4 tygodnie) poniewaz mailem taka mozliwosc i lekarz powiedzial ze bedzie to przy moim zlamaniu duzo lepsze rozwiazanie, okolo 4 dni po zlamaniu zaczalem chodzic na zabiegi laserem ok.30min dziennie przez 2 tygodnie,juz od pewnego czasu nie czuje bolu przy poruszaniu sie o kulach lecz jak probowalem dzis stanac na ta noge to nie dalem rady drzenie itd, za tydzien mam miec kontrole i prawdopodobnie po tych laserach bylby to koniec leczenia, jak to bedzie wygladac po zdjeciu tego buta? bede dalej musial chodzic o kulach? ponoc po laserach nie trzeba rehabilitacji? po jakim czasie od zakoczenia leczenia noga wroci do normalnosci , czy to normalne ze noga drzala mi i nie dalem rady na niej stanac? czy jest szansa ze za ten tydzien juz bede normalnie chodzil? opuchliza zeszla juz w duzym stopniu juz mam zarys kostki, jakiego odszkodowania moge sie spodziewac za zlamanie skrecenie i ta torebke stawowa
z gory dziekuje za odpowiedz 🙂
pozdrawiam