szkoda całkowita, sprawca ubezpieczony w PZU
Założył ghawrot, 31 sierpnia 2007 · 540 wyświetleń
witam,
Pana problem jest najczęstszym problemem poszkodowanych.
Niestety sprzedaż wraku nie leży w gestii ubezpieczyciela i tylko od jego "dobrej woli" zależy czy podejmie starania sprzedaży wraku. Jednak to on ustala arbitralnie cenę wraku (jak i kosztorys naprawy i wyceny samochodu sprzed wypadku -> od czego zawsze przysługuje odwołanie! dobrze wesprzeć się opinią niezależnego rzeczoznawcy) i jeżeli nie jest w stanie sprzedać go w tej cenie to znaczy, że cena nie odpowiada rynkowej. W tym momencie dostaje Pan de facto mniejsze odszkodowanie (z racji wyższej wyceny wraku, którego sprzedać się nie da za 5tys, a można załóżmy za 3,5tys). Warto odwołać się od wyceny wraku argumentując to brakiem możliwości sprzedaży, to może skutkować zwiększeniem wartości wypłaconego odszkodowania.
W sprawie radzę skonsultować się z rzeczoznawcą i przedstawić mu całość kosztorysu TU.
melora1 napisał(a):
witam jak dłógo czeka się na odszkodowanie z pzu wszystkie papiery sa bo dzwoniłem jaki mają czs na zrobienie przelewu
pozdrawiam
martyna4 napisał(a):
witam mam dość podobny problem 2 tygodnie temu miałam wypadek w Niemczech nie z mojej winy sprawcą był kierowca tira ale chodzi o to że moje auto Opel Vectra B 96 rok oglądał rzeczoznawca z PZU, który powiedział że koszt remontu przewyższa wartość auta i jak do tej pory nikt nie poinformował mnie na jaką sumę są szacowane szkody a wiem że auto jest wystawione na aukcję co mam robić?
najlepiej byłoby żądać kosztorysów, masz prawo znać podstawę wyliczeń Twojego odszkodowania, zadzwoń albo napisz pismo do ubezpieczyciela w tej sprawie,
jak nie jesteś sprawcą kolizji, to zgłaszasz szkodę do ubezpieczyciela OC sprawcy wypadku, i oni wypłacają odszkodowanie. po co ponosić koszty z własnego ubezpieczenia?hmm?
jak to z tą współwiną jest, bo coś zacząłeś pisać ostatnio, a nie wiem o co chodzi? sprawcą jesteś ty czy ten drugi? przyjąłeś mandat?
witam!
czy może mi ktoś powiedzieć jak długo czeka sie na wypłatę odszkodowania dokładniej to mam oszacowaną stratę i przekazane dokumenty do przedstawiciela firmy ubezpieczyciela sprawcy wypadku chodzi mi oto ile oni maja czasu na wypłatę odszkodowania jak i również oto czy mogą podważyć zdanie mojego ubezpieczyciela a sprawcą wypadku jest łotysz od wypadku minęło już prawie półtora miesiąca a ja nie wiem co mam zrobić z rozbitym autem jak również nie znam zdania ubezpieczyciela sprawcy
Witam,
Mam prośbę , PZU oceniło szkodę całkowitą (OC sprawcy) nasze auto zostało wycenione na 6000 zł, koszt naprawy natomiast na 4116
więc szukają po internecie sprawdziłam i nie mogli zakwalifikować tego jako szkoda całkowita bo wartość naprawy nie przekroczyła wartości pojazdu a samochód jest cały czas w użytku. Gdy poszliśmy do ubezpieczyciela "dogadać się" i powiedzieliśmy ze tak nie mogą tego rozlicyć to on nam powiedział, że koszty naprawy sa rozliczane na 2 sposoby i że koszt wyniusł by więcej gdzybyśmy chcieli naprawić auto (bo części zostały zamortyzowane o 50%) dlatego przewyższały by wartość auta (ale w tym kosztorysie który dostaliśmy nie przewyższają) co robić proszę o pomoc. Czy mogą to tak argumentować?
Witam
22 sierpnia miałam wypadek samochodowy, kierowca Forda wymusił pierwszeństwo i uderzył swoim przodem w prawy przód mojego auta. Miałam zapiete pasy, które w czasie tego wypadku rozwaliły mi znamie na klatce piersiowej. Przez tydzień czasu nie mogłam sama wstac z łożka. Miesiąc temu miałam wykonywany zabieg wycięcia tego co zosało po znamieniu. 2 tyg temu poszłam do PZU zgłosic szkode by starac sie o przyznaie odszkodowania za szkode na osobie z obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedziałnosci cywilnej. Wypełniłam tam odpowiedni druk, po czym dostałam termin komisji lekarskiej na 8 stycznia 2010 r. Jednak 3 dni temu dostałam pismo z PZU ze zostało mi przyznane odszkodowanie w wysokosci 1.000 zł, a dzisiaj dostałam zawiadomienie z poczty zebym zgłosiła sie po przekaz pocztowy. Nie wiem czy powinnam odbierac te pieniadze? czy napisac odwołanie? przeciez nawet nie byłam na komisji.... Byłabym bardzo wdzieczna za pomoc.... czekam na odp:) pozdrawiam
witam.mam problem z ergo hestia mialem szkode calkowita.rok temu.ich zeczoznawca dzwoniac do mnie uznal iz jest to szkoda calkowita.po 5 mc dodam:) i podal wycene szkody wrak wycenili na 1100 zl.spytalem czy go kupia za te cene odpowiedzial ze nie skupuja spytalem co zrobic z wrakiem odpowiedzial iz sprzedac a jak sie nie uda za te cene wziasc pare ofert i sprzedac jak najkorzystniej oc mialem jeszcze wazne mc.poprosilem ubezpieczalnie zeby sybko przyznali te szkode calkowita gdyz konczy mi sie umowa oc.odpisali iz maja mc. czasu wiec sprzedalem wrak jak najkorzystniej za 500 zl i pozbieralem oferty.szkody calkowitej nie uznali.heh mimo ze ich wlasny zeczoznawca uznal.pojechalem do gdyni.spotkalem sie z likwidatorem ktory uznal szkode calkowitya i pania ktora nie uznala pytajac likwidatora dlaczego spalil mi sie wra odp.iz bylo to nastepstwem kolizji,i podzczas jej zostala nadcieta wiazka elektryczna co spowodowalo zwarcie.nastepnie zapytale pani ktora odrzucila szkode calkowita o to samo odpowiedziala ma pan w pismie.a tam artykuly.na koniec podziekowalem i powiedzialem iz nagralem rozmowe.konfrontacje.wyslalem pismo do dyrektora i uznal szkode calkowita.lecz samochod juz sprzedalem,wyslalem im oferty sprzedazy.i umowe najkorzystniejsza.i porosilem o zwrot reszty.odpisali iz podmioty ktore im wyslalem oferty zanizaja ceny:) znow odwolanie do dyrektora.odpowiedz po 2 mc ta sama:) wiec jak podmioty te zanizyly cene? jestem w stanie udowodnic iz nie zanizyly.a ja mysle ze ergo hestia zawyzyla cene wraku.i grala na zwloke.co dalej robic?
nie odpuszcze zlodziejom.
Witam,
W pożarze został uszkodzony mój samochód,auto zapaliło się od innego samochodu(wyniki postepowania z policji),starałam się o odszkodowanie z OC sprawcy (ubezpieczyciel PZU.Uznano szkodę całkowitą i zaproponowano mi następujące warunki:auto wyceniono na kwotę 6500 ,4600 wyceniono szkodę i róznicę wartość auta (czyli 1900)uszkodzonego za ile można go sprzedać .PZU wystawiło auto na licytację i niby znalazło kupca na ten samochód po takiej cenie.Niestety kupiec od dwóch tygodni nie może dojechać najpierw nie przyjechał na umówiony termin ,póżniej przekładał kolejny termin ,w końcu przestał odbierać telefon.Raczej nie jest zainteresowany kupnem samochodu.W jaki sposób mogę ubiegać się od PZU odszkodowania w całości skoro uznali szkodę całkowitą?Niestety ja się dowiedziałam auto owszem mogę sprzedać ale na auto złom ale tam dostane jakieś 500 zł i całość wniesie poniżej wartości samochodu,czy jestem w stanie wywalczyć z PZU różnicę ?Proszę o pomoc.