Witam wszystkich na forum i mam taki problem:
Ok dwóch miesięcy temu miałem nieprzyjemną kolizję - na skrzyżowaniu, na moim zielonym świetle wyjechał mi zupełnie niespoedziewanie samochód. Sprawca przyznał się do winy, ubezpieczony był w link4.
Po kolizji mój samochód był niezdolny do jazdy, wezwana została laweta, zawiozłem auto do zaprzyjaźnionego warsztatu.
Przyjechał rzeczoznawca z link4, wycenił orientacyjnie na 5 tyś części. Po wycenie samochód od razu rozpoczęła się naprawa.
Z racji że warsztat jest zaprzyjaźniony wyłożyłem własną gotówkę na naprawę którą wycenili mi w sumie na owe 5tys.
Natomiast pismo które przyszło z Link4 opiewiało na zwrot kwoty w wysokości 3700, który nie pokrywa wszystkich kosztów.
Od rzeczoznawcy dowiedziałem się że mogę przesłać rachunki za naprawę i oni dopłacą, jednak warsztat podaje mi że nie może mi wystawić faktur (jestem płatnikiem VATu) dopóki nie dostanie protokołu rzeczoznawcy i sam go nie wyceni.
Pisałem odwołanie do Link4 z prośbą o przesłanie kopii wszystkich protokołów, ale w odpowiedzi dostałem tylko podtrzymanie poprzedniego stanowiska bez żadnych dodatkowych dokumentów.
Pytanie kto mnie tu robi w balona - czy warsztat który faktycznie nie może mi wystawić FV czy rachunków za naprawę bez tego protokołu, czy Link4 które nie chce mi przesłać dokumentów? Ew jak sformuować pismo do Link4 aby mi te dokumenty przysłali - bo faktycznie nic od nich nie otrzymałem.
W związku z powyższym nie mam ani potwierdzenia naprawy (rachunków, FV) ani dokumentów z przebiegu wyceny szkody. Co teraz?