19.03.2009 miałam wypadek samochodowy. jako pasazerka tax Uderzył w nas TIR karetka zabrała mnie do szpital gdzie byłam 5 dni , stwierdzono złamanie trzonu kręgu Th5 /S22.0/ oraz stluczenie głowu i klatki piersiowej założono gorset Jevett /usztywniający głowe i cały kręgosłup.Mam go nosić 6 m-cy. Mimo że na miejscu zdarzenia była policja to nienapisali że była ranna osoba.Kiedy po 2 m-cach przedzwoniłam na Komende Policji nic nie wiedzieli o osobie poszkodowanej. Dopiero po moim telefonie sprawa się ruszyła, badał mnie biegły,
pojechałam na komisariat składać zeznania inni też będą wzywani . Czy to poszkodowany ma zawiadamiać policję o swoich ranach ?
Bardzo proszę o pomoc we jaki sposób mogę dochodzić zadośćuczunienia i odszkodowania.
Przepraszam za pismo ale trudno mi pisac w gorsecie