witam mam do was pytanie dwa dni temu mialem wypadek a mianowicie przed skretem w lewo wlaczylem kierunek i zasygnalizowalem skret oraz spojrzalem w lusterko i nikogo nie widzialem poczym wykonujac manewr i bedac juz na drugim pasie uderzyl we mnie motocyklista przekraczajac podwojna ciagla oraz przekroczeniu predkosci skasowal mi lewa strone pojazdu z przodu po czym wyrzucilo go na okolo 60 metrow od miejsca uderzenia nie probowal hamowac tylko mnie ominac ale sie nie udalo kto jest winny temu zdarzuniu ja czy motocyklista ten czlowiek poniosl obrazenia ciala w postaci zlamanej nogi gdzie spedzil kilka godzin w szpitalu po czym wyszedl
wypadek motocyklisty z samochodem
Założył emski111, 6 czerwca 2011 · 386 wyświetleń
co ustaliła policja?
policja prowadzi caly czas dochodzenie ale na miejscu zdarzenia policja powiedziala ze to wina motocyklisty ale czytalem duzo na forach i przewaznie winni sa kierowcy samochodow niewazne czy motocyklista jechalby 200 km/h czy 40 km/h nierozumiem tego a po drugie podobno ludzie czekaja bardzo dlugo na wyrok a mi jest samochod potrzebny a nie moge go nawet dotknac bez zakonczenia sprawy
Z opisu wynika, że prawdopodobna wina motocyklisty. Jeśli chodzi o samochód, to warto ustalić gdzie motocyklista jest ubezpieczony i już zgłosić szkodę. Muszą dokonać wyceny wartości szkody i będzie mógł Pan już coś robić z samochodem.
w tym cala rzecz ze policja zabronila mi naprawiac samochodu do czasu zakonczenia sprawy poprostu musze czekac az bedzie wyrok a pozatym ile mniej wiecej czeka sie na wyrok moze ktos juz mial podobna sytuacje dzieki za porady
czy policja zatrzymała ci auto?
idz na policję i poproś o notatkę z miejsca wypadku oraz numer polisy oc motocyklisty i zgłoś szkodę
Ubezpieczalnia wyśle do ciebie rzeczoznawce który wyceni szkodę
Policja na miejscu wypadku robi zdjęcia,pomiary ,notatki i nie rozumiem dlaczego nie możesz starać się o odszkodowanie i naprawę swojego auta.
po co im twój samochód?
numer polisy juz mam w dzien wypadku brat poszkodowanego dal mi go policja nie zabrala mi samochodu poniewarz ogledziny byly na miejscu zdarzenia a samochodu nie moge ruszac ze wzglegu na to ze to byl wypadek a nie kolizja a jak to jest wypadek to sprawa trafia do sadu i dopiero po jej wyjasnieniu jezeli zostane uniewinniony to przysluguje mi odszkodowanie z polisy motocyklisty jak bede winny to wtedy musze robic auto za swoje pieniadze ja tez tego nie rozumiem ale tak pisza tez na innych forach wiec jestem w kropce ale niedawno dzwonili do mnie z policji i chca ze mna rozmawiac jutro jak bede cos wiedzial wiecej dam znac bo w tym momecie nie wiem co mam robic i jaka jest prawda czy moge sie starac o odszkodowanie czy nie
dzieki za porady dzisiaj dzwonilem na policje i sprawa zostala umozona a pan inspektor powiedzial ze mam dzwonic do ubezpieczyciela i pociagnac odszkodowanie z oc motocyklisty wiec mysle ze sprawa jest zamknieta dzieki
emski111 napisał(a):
dzieki za porady dzisiaj dzwonilem na policje i sprawa zostala umozona a pan inspektor powiedzial ze mam dzwonic do ubezpieczyciela i pociagnac odszkodowanie z oc motocyklisty wiec mysle ze sprawa jest zamknieta dzieki
Ustal, czy przeciwko motocykliście nie skierowano wniosku o ukarania i jeśli tak to trzeba zdobyć dokumenty potwierdzające ten fakt.