W czasie zatrudnienia w ostatnim zakładzie pracy nabawiłem się urazów kręgosłupa lędżwiowego (zalecana rehabilitacja i ewentualna operacja) ,kręgosłupa szyjnego (zły wynik rtg,czekam na rezonans magnetyczny-wrzesień) , uraz biodra (zalecana endoproteza lub kapoplstyka-2010r czekam na tomograf komputerowy-lipiec).Powiatowy Zespół Do Spraw Orzekania O Niepełnosprawności zaliczył mnie do grupy o lekkim stopniu niepełnosprawności.Lekarz ortopeda wydał zakaz pracy fizycznej do odwołania.Neurolog leczy mnie rehabilitacyjnie. Pan lekarz orzecznik ZUS -internista stwierdził,że ponieważ byłem w sanatorium to dolegliwości kręgosłupa lędżwiowego musiały ustąpić.Z kręgosłupa szyjnego jest tylko wynik rtg. a ponieważ nie ma jeszcze wyniku rezonansu to trudno,dolegliwość biodra ponieważ miałem "tylko"skierowanie do szpitala na zabieg operacyjny endoprotezy uznał za nieistotny.Tak więc Pan Orzecznik-internista zupełnie zlekcewarzył wszystkie opinie specjalistów i orzekł 1) Nie jest Pan niezdolny do pracy 2)Brak okoliczności uzasadniających ustalenie uprawnień do świadczenia rehabilitacyjnego (chodziło o przedłużenie dotychczas na świadczeniu byłem 5 miesięcy a można być 12 miesięcy -lecz Pan doktor orzekł,że już ten "przywilej"mi się nie należy.Zapomniałem Zakład rozwiązał ze mną umowę na podstawie art.30§1 pkt 3 KP w powiązaniu z art.53§1 pkt 1b KP.
Mam kilka pytań:
1)Jaka jest podstawa prawna do wystąpienia do sądu (jakiego) o odszkodowanie lub zadość-
uczynienie z tytułu uszczerbku na zdrowiu (nie chodzi tu o wypadek przy pracy i o chorobę
zawodową.
2)Gdzie i na jakiej podstawie prawnej mogę skarżyć lekarza orzecznika za narażenie
mojego zdrowia za to "cudowne uzdrowienie"