Pracuje jako serwisant, tak wiec moja praca polega również na dojazdach do klienta. Złożyło się tak, że od klienta wracałem środkami komunikacji miejskiej i na pieszo. Na przejściu na pieszych potrącił mnie samochód, kierowca od razu zabrał do szpitala tak więc odbyło się bez policji. Potem jeszcze dostałem się do pracy. Tam niczego do podpisania nie dostałem (sam również nie prosiłem o jakieś protokoły, ponieważ się na tym nie znam). Po L4 (3tyg) pytałem szefa czy mogę się ubiegać o jakieś papiery do odszkodowania. Powiedział, ze powinienem wypełnić owy "protokół powypadkowy" na który jest 2tyg. Od wypadku mija trochę ponad miesiąc, umowę mam do końca czerwca.
Moje pytanie brzmi czy mogę ubiegać się jakkolwiek o odszkodowanie. Czy o coś muszę prosić szefa. Jestem ubezpieczony w zus-ie przez pracodawcę. Co dalej? Z góry dziękuję.