Witam.
Miałem wypadek na montazu 22.04.09 pracuję jako stolarz spadła mi płyta na stope i skutek tego taki ze mam noge w gipsie. Złamanie pierwszej kosci sródstopia. Zakład niedopełnil formalnosci związanych z wypadkiem a co gorsza jestem za straszany przez szefa od 2 miesięcy nie zaniusł ani 1 zwol. do zus, nie sporządził tez zadnego protokołu wypadkowego. Co robic?
Powiadomiłem szefa o wypadku następnego dnia po zdarzeniu poniewarz wtedy dopiero pojechałem na pogotowie, początkowo myslałem ze to tylko stłuczenie wiec poszedłem nastepnego dnia do pracy, a kiedy ból juz nie ustepował i dostałem gorączki pojechałem na pogotowie. zadzwoniłem do szefa a on powiedział ze mam sie niczym nie przejmowac bo wszystkiego firma dopilnuje. Efekt tego taki ze jestem bez srodków do życia. A mam na utrzymaniu rodzinę.